Przejdź do treści

Krzysztof Mrowcewicz – Trivium poetów polskich epoki baroku. Streszczenie


Świat duszy według św. Augustyna

Św. Augustyn pisał, że każdy, kto szuka Boga, musi zrozumieć, że jednym miejscem, gdzie może odbyć się święta rozmowa, jest wnętrze duszy. Świat duszy natomiast jest dziwny i nielogiczny. Mówić można o nim tylko za pomocą słów, które odnoszą się do rzeczy materialnych. Sztuka medytacji zalecała przekład świata rzeczywistego na duchowny i wykorzystania całego doświadczenia w poszukiwaniu Boga. W świecie ducha wszystko jest możliwe i wszystko da się dowolnie zastosować. 

Świat duszy w poezji Zbigniewa Morsztyna

Dziwna, choć cudowna, jest także miłość w Emblematach Zbigniewa Morsztyna. Poeta niejednokrotnie określa ją wprost przymiotnikiem „dziwna”. Miłość stanowi jednak uniwersalną siłę przyciągania w duchowym kosmosie. 

W ujęciu Morsztyna dusza, wciąż szukając i cierpiąc, skazana jest na ciągły ruch i istnienie wśród metamorfoz. Ukrywa w sobie największe tajemnice i sprzeczności. Poeta wciąż miesza ze sobą porządek realny i duchowy.

W Emblemie 93 wykład o czterech żywiołach mienia się w opis świata duszy. Ogień to miłość w sercu człowieka, która prowadzi do grzechu, a wiatr – duch, który dmucha, „gdzie chce”, co może symbolizować złe żądze.

Ogień pojawia się także w innych emblematach. W Emblemie 6 jest symbolem oczyszczającej mocy utrapień, zaś w Emblemie 8 przybiera postać niszczycielskiej siły miłości, która zmienia serce w popiół. Miłość jest procesem, jest jednocześnie rozkoszą i torturą. 

Poszczególne stany duszy są chwile, ponieważ ta ciągle się zmienia pod wpływem dręczących ją pragnień. Skała serca w ogniu miłości przemienia się w płynny metal, a Bóg jest hutnikiem-kowalem. Bolesny żar miłości może być ugaszony jedynie przez Oblubieńca. Zbawcza misja Chrystusa dokonuje się jednak w strumieniach krwi, w której grzesznik omywa swoje brudne serce (Emblema 10). Krew jednocześnie jest lekarstwem dla duszy.

Przemiana serca może odbyć się nie tylko w ogniu miłości bożej. Równie ważna jest skrucha i żal za grzechy. Serce oczyścić mogą także łzy duszy, tak jak w przypadku Marii Magdaleny, ulubionego symbolu duchowej metamorfozy, który pojawia się także w cyklu Morsztyna. Łzy mają moc oczyszczenia, a sama „literatura łez” wywodzi się z tradycji jezuickiej. 

Świat duszy jest pełen niezwykłych zjawisk, kontrastów i paradoksów. Aby go opisać, Morsztyn wybiera drogę wielu barokowych twórców – intensyfikuje wszystkie doznania zmysłowe do granic możliwości i odrealnia je. W Emblematach mnóstwo jest hiperboli, powtórzeń, wyliczeń, a całym cyklem rządzi „poetyka obfitości”. Symbolika i język Emblematów często są zapożyczone z petrarkistowskiej liryki miłosnej. Morsztyn chętnie też wykorzystuje „niepoetyckie” obrazy, np. wyobrażenia geometryczne lub astronomiczne. Pojawia się też „technika” – kompas, luneta, magnes, koło garncarskie. Poeta buduje paralelne, skomplikowane konstrukcje z heterogenicznych elementów, np. serce – igła kompasowa, Bóg – magnes. Podkreśla sprzeczności i wysuwa na plan pierwszy, np. Bóg jest miłosierny, ale i okrutny, skoro żąda od człowieka walki z szatanem i ciałem. 

Emblematy Morsztyna a religia i wyznanie poety

Emblematy powstały w drugiej połowie XVII wieku i zdają się stanowić ukłon w stronę możnych katolików. Sam poeta był przecież arianinem. Cały cykl pozbawiony jest elementów wyraźnie nacechowanych wyznaniowo, odwołuje się raczej do treści uniwersalnych, które przemawiałby w takim samym stopniu do każdego chrześcijanina. 

Emblemat a metycja

Emblematy zgodnie z założeniami św. Ignacego obracają się wokół kilku zaledwie tematów. W medytacjach istotna jest nie obfitość wiedzy, ale wewnętrzne przeżywanie ich. Sam emblemat stanowił wdzięczny gatunek dla poetyki opartej na sztuce medytacji. Źródłem rozmyślań była Biblia, której cytat znaleźć mógł się w inskrypcji. 

Wykorzystanie zmysłów w Emblematach… ciąg dalszy na następnej podstronie.

Dodane przez: Dominika Byczek

Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zajrzyj też tu