Przejdź do treści

Krzysztof Mrowcewicz – Trivium poetów polskich epoki baroku. Streszczenie


Niemirycz a poezja barokowa

W Bajkach Ezopowych Niemirycza dominuje poetyka klasycyzmu, choć widać także cechy charakterystyczne dla poezji barokowej. Pojawiają się antytezy, asonanse i oksymorony, a sam tok wiersza jest nieregularny lub „nieregularny mieszany”. 

Barok

Łódź młodzi z nawałności do brzegu płynąca Kaspra Twardowskiego

W 1618 roku ukazała się Łódź młodzi z nawałności do brzegu płynąca Kaspra Twardowskiego. Stanowi ona swego rodzaju literacką pielgrzymkę nawróconego poety. Twardowski był blisko związany z jezuitami krakowskimi, o czym pisał w dedykacji do Łodzi. 

Amor świeci i Amor Boży u Twardowskiego

Źródłem sukcesu jezuitów była elastyczność ich doktryn. Św. Ignacy Loyola zakładał korzystanie ze wszystkich chwytów w drodze do zbawienia duszy. Twardowski sięga więc po poezję erotyczną, jednak Amora świeckiego zastępuje jego niebiańskim odpowiednikiem, Amorem Bożym. Droga do jezuickiego heroizmu prowadziła bowiem poprzez wykorzystanie własnych słabości, a Twardowski był autorem „rozpustnych” Lekcyji Kupidynowych. Łódź młodzi oraz Pochodnia Miłości Bożej stają się swoistymi przekładami romansu światowego na duchowny. 

Powiązania z Lekcyjami kupidynowymi

Lekcyje stają się punktem wyjścia dla obu utworów. Człowiek wciąż podlega siłom wyższym – Wenerę i Kupidyna zastępuje Amor Boży lub Najświętsza Maria Panna. Także język i styl nawiązują do Lekcyj. Twardowski opracowuje ten sam temat, po prostu w innym wariancie. 

Oba poematy są jednak dużo bardziej zwarte fabularnie niż Lekcyje, co jest zapewne wynikiem lektury Gofreda Tassa-Kochanowskiego, który ukazał się także w 1618 roku. Pojawiają się nawet bezpośrednie nawiązania, np. motyw wizyty u Pustelnika. Odnaleźć można również podobieństwa frazeologiczne i językowe, choć sens nauk obu starców jest inny. U Tassa-Kochanowskiego wygłasza on pochwałę życia wiejskiego, zaś u Twardowskiego – śpiewa sześć pieśni upominających młodzież, a potem udziela pielgrzymowi lekcji medytacji.

Pochodnia Miłości Bożej Twardowskiego

Pochodnia Miłości Bożej stanowi swego rodzaju kontynuację i dopełnienie Łodzi. Poemat jest oparty na motywie wędrówki nawróconego grzesznika, który zostaje wprowadzony do świata sztuki i medytacji. Rolę Pustelnika przejmują Anioł oraz Maria Magdalena, zaś miejsce Amora Bożego zajmuje Maria. To ona kieruje wędrowca na Syjon do prawdziwego Helikonu, źródła poetyckiego natchnienia. 

Lekcja medytacji jest przedstawiona w podręcznikowy sposób. Odpowiada trzem głównym władzom duszy – pamięci, rozumowi i woli. 

Główne źródło inspiracji – Goffred Tassa-Kochanowskiego

Gofred jest dla Twardowskiego prawdziwą inspiracją i skarbnica gotowych zwrotów, rymów, nazw, chwytów fabularnych. Także w warstwie narracyjnej pojawiają się podobieństwa – powołanie Gofreda, walka z pokusami, cudowna interwencja archanioła mają odbicie w Pochodni. Także wizja triumfu Marii wywodzi się z poematu Tassa. 

Twardowski czytał prawdopodobnie poemat Tassa alegorycznie, traktując go jako romans duchowy. Taki sposób odczytania mieści się w duchu barokowym, a nawet jest dla niej charakterystyczny i typowy. 

Poezja Twardowskiego a medytacje ignacjańskie

Drugim źródłem, z którego korzystał Twardowski, są Ćwiczenia duchowne św. Ignacego Loyoli. Jezuita każe rekolektantowi oczyma duszy Lucyfera, zwołującego złe duchy. Podobna scena pojawia się w II pieśni Pochodni. Także przemowa Lucyfera znajduje swoje odbicie w poemacie Twardowskiego. Grzesznika uratować może jedynie Chrystus, jednak w Pochodni jego miejsce zajmuje Maria. 

Motyw snu w XVII wieku

Nad całym XVII wiekiem ciąży pokusa snu. Śnią filozofowie, uczeni, artyści, poeci… Sen jest pociągający i inspirujący, ponieważ wiąże się z wolnością, zakazaną w epoce baroku. Poeci poszukują więc zawzięcie granicy między jawą i snem. 

Pytano o to, czy można poznać rzeczywistość. Twierdzono, że umożliwia to tylko zwątpienie we wszystko i obudzenie się ze słodkiego snu. Rzeczywistość jest jednak przerażająca. Problem polega jednak na tym, że świat realny jest przedstawieniem ludzkiego umysłu, a to oznacza, że sen i jawę poznaje się tak samo, ale właściwie nie da ich się rozróżnić. Tylko wiara w Boga ratuje przed rozpaczą, która, paradoksalnie wyłania się z ciemności, ponieważ sprzeczna jest z rozumem. 

Życie-sen i życie-teatr to najpopularniejsze metafory XVII wieku. Nieufność wobec snu pojawiła się już u św. Ignacego, który chciał poddać medytacji także nocne mary. Tradycja jezuicka była znana m. in. Calderonowi, który napisał dramat Życie snem. 

Motyw snu w poezji Zbigniewa Morsztyna… ciąg dalszy na następnej podstronie.

Dodane przez: Dominika Byczek

Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zajrzyj też tu