Przejdź do treści

Janusz Pelc – Słowo i obraz. Na pograniczu literatury i sztuk współczesnych – streszczenie


Dzieła Marcina Hińczy

Już w latach 30. XVII w. widać związek emblematyki polskiej z niderlandzką. W latach 1636-1638 ukazało się dzieło kaznodziei Marcina Hińczy pt. Plęsy anyołow Jezusowi narodzonemu, naświętszego krzyża tance. Dzieło zawierało 14 medalionów na osobnych kartach z miedziorytami, które nawiązywały do kompozycji Gillesa von Schoora. Każdy „Plęs” poprzedzony jest symboliczną ryciną i symbolicznym tytułem. Po nich bezpośrednio autor umieścił własny opis symbolicznych treści, a dopiero potem znajduje się tekst obszernych medytacji autora. Medytacje są świadectwem na upodobanie scenerii jasełkowej, choć pojawiają się już zapowiedzi przyszłej męki Chrystusa i dzieła odkupienia. Dzieło Hińczy jest bardzo obszerne. Sam Plęs dziewiąty liczy aż 322 stronice gęstego tekstu!

Tendencja do dyskursywności, przywoływania numerowanych „za” i „przeciw” jeszcze silniej daje o sobie znać w Chwale z Krzyża Hińczy wydanej w 1641 roku. Dzieło liczyło ok. 820 stronic tekstu i zawiera 33 ryciny w postaci miedziorytów, które powstawały dzięki inspiracjom innymi dziełami (m. in. Snyderesa czy Haeftena). Również w tym cyklu ryciny nawiązują do twórczości Gillesa von Schoora. 

Emblematyka w kazaniach

Emblematyka na stałe zagościła w kaznodziejstwie w okresie baroku. Do analogii emblematycznych skłaniały schematy budowy kazań. Budowa ówczesnego kazania: podstawową myśl przywoływano za pomocą przykładu, który potem omawiano znów z licznymi odwołaniami do egzemplów. 

Najwybitniejsi kaznodzieje często odwoływali się do popularnych emblematów, szukając w nich egzemplów i argumentacji swoich wywodów, ponieważ te były znane i lubiane przez ich odbiorców. Także u Piotra Skargi widać inspiracje emblematyka, np. w porównaniu Rzeczypospolitej do Okrętu. 

Kazania Fabiana Birkowskiego (szczególnie Krzyż kawalerski abo Pamięć wysoce urodzonego J. M. Pana Brata Bartłomieja Nawodworskiego z Nowodworowa, komandora poznańskie z kawaleryjej Maltańskiej) mają budową emblematyczną. Zaczynają się od motta z Pisma Świętego, a dopiero potem przedstawiany jest emblematyczny obraz. W Krzyżu kawalerskim… Nowodworskiego charakteryzują krzyż maltański, herb i korona z kwiatów symbolizujących cnoty. 

Wielcy oratorzy ujmowali świat poprzez odpowiednie skonstruowane obrazy symboliczne, np. Stanisław Orzechowski posługiwał się wielkimi alegoriami z personifikacjami Rzeczypospolitej, Religii, Państwa, Kościoła, Władzy Monarszej i Papieskiej.

Emblematyczne kazania towarzyszyły przede wszystkim pogrzebom osób sławnych, koronacjom monarchów, ingresom biskupów, celebrowaniu świąt kościelnych i koronacjom obrazów, choć i na co dzień chętnie się nimi posługiwano. W kazaniach barkowych często pojawiała się symbolika florystyczna, np. w kazaniu Birkowskiego na pogrzeb Zygmunta III i królowej Konstancji. 

Maciej Kazimierz Sarbiewski

Maciej Kazimierz Sarbiewski był jezuitą, wybitnym pisarzem, poetą i teoretykiem. Był redaktorem panegirycznego druku wydanego w Wilnie w roku 1621, w którym znalazły się cztery emblematy z postacią Chodkiewicza w towarzystwie Maryi. 

W latach 30. XVII w. ukazał się zbiór poezji Sarbiewskiego, który świadczy o jego związku z kulturą niderlandzką. Na początku zbioru wydanego w Antwerpii znajdował się miedzioryt inspirowany Rubensem, przedstawiający Apolla i muzę poezji, Kalioppe. Miała być to apoteoza protektora poety i jego samego.

Sarbiewski nie wydał osobnego zbioru emblematów, jednak jego epigramaty, choć drukowane bez rycin, wykazują silny związek z emblematyka. Zbudowane są z inskrypcji i subskrypcji, a ponadto nawiązują do znanych przedstawień emblematycznych. Budowę zbliżoną do emblematów mają także stemmata Sarbiewskiego, a także jego wiersze na obraz.

Cała twórczość Sarbiewskiego przesiąknięta jest emblematyka. Poeta widzi świat poprzez symbole, ukazujące wieloznaczność i ukryte bogactwo rzeczywistości. 

Sarbiewski zasłynął w całej Europie nową interpretacją kultury antyku. Proponował stosować szeroko alegoryczną interpretację, np. horacjański motyw młodej dziewczyny płochej jak sarenka odczytywał jako odniesienie do Chrystusa. Przez pryzmat wiary chrześcijańskiej odczytywał także mitologie starożytne, m. in. Noe był jednym z greckich Gigantów, a innym razem utożsamiał go z egipskim Ozyrysem. Sarbiewski symbolikę antyczną, chrześcijańską, myśli antyczne, Pismo Święte oraz autorów chrześcijańskich sprowadzał do wspólnego, chrześcijańskiego uogólnienia. 

Sobór trydencki. Co dalej z kulturą antyczną?

Po soborze trydenckim kultura antyczna stanowiła przedmiot licznych dyskusji – odrzucić ją czy przetworzyć i schrystianizować? Wygrało jednak przekonanie, że powinno się ją zasymilować, a odrzucenie jej byłoby błędem. Najczęstszą formą asymilacji mitologii oraz poezji antycznej była interpretacja alegoryczna, np. Possevino odczytywał hymn Ronsarda o Heraklesie jako opowieść o Chrystusie. 

Otto Vaenius przedstawił w swoim dziele wydanym w 1607 roku wybór wybitnie moralistycznych myśli antyku przystosowanych do mentalności Europejczyków przełomu XVI i XVII w. Zbiór 103 emblematów zawierał fragmenty poezji Horacego, pism Seneki, Plutarcha, Lukana i wielu innych. 

„Emblematy horacjańskie”

W 1646 roku ukazała się polska wersja „emblematów horacjańskich” opracowana przez Stanisława Łochowskiego. Sentencje z pism Horacjusza wzbogacone są o parafrazy poetów polskich, zwłaszcza Kochanowskiego i Szymonowica. W zbiorze znalazło się jednak tylko 36 utworów spośród 103 emblematów Vaeniusa.

Żaden z polskich egzemplarzy nie posiada jednak rycin. Drugie wydanie Łochowskiego nie nosiło już tytułu Emblemata Horatiana, lecz Sentencje Horacjuszowe. Być może jest to właśnie kwestia braku rycin, choć wiele zbiorów emblematycznych wydawano bez rycin jako tzw. emblemata nuda. 

Emblematy Łochowskiego dużo silniej niż utwory Vaeniusa podkreślają zależność człowieka od kaprysów losy i jego daremne starania o znalezienie stałego punktu oparcia. Mocniejszy jest także wydźwięk dydaktyczny utworów. 

Sebastian Matre Dei i Jan Adrian Wieszczyki 

Na początku drugiej połowy XVII w. opublikowano druk emblematyczny karmelity Sebastiana Matre Dei, w którym znajdowało się 50 miedziorytów w stylu niderlandzkim (motywy z życia codziennego). Tematyka wszystkich rycin odnosi się do świata przyrody – są tu motywy ptaków, rośliny, dziki zwierząt. Często pojawiają się także wytwory rąk ludzkich oraz motywy astralne. Dzieło to było przeznaczone głównie dla użytku kaznodziejów.

W pierwszej połowie XVII w. ukazało się także dzieło Ogród rozkoszny Miłości Jana Adriana Wieszczyckiego. Były to sceny z życia Chrystusa ujęte w 16 symbolicznych drzeworytów. Symbolem przewodnim cyklu jest ręka z latarnią – znak Nauki Bożej opartej na Ewangelii. W dziele łączą się elementy doloryzmu i sielska sceneria. 

Polskie „emblematy miłosne” według Jacoba Catsa… ciąg dalszy na następnej podstronie.

Dodane przez: Dominika Byczek

Komentarze: 0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zajrzyj też tu